Posty

Nagroda za książkę

 łośno, a wszyscy o ucieczce Chmielnickiego, która była naగwiększym w mieście ewenementem. Skrzetuski więc z Zaćwilichowskim siedli sobie w kącie osobno i namiestnik począł wypytywać, co by to za feniks¹¹⁵ był ten Chmielnicki, o którym wszyscy mówili. — To wać¹¹⁶ nie wiesz? — odpowiedział stary żołnierz. — To గest pisarz woగska zaporoskiego, dziedzic Subotowa i — dodał ciszeగ — móగ kum. Znamy się dawno. Bywaliśmy w różnych potrzebach, w których niemało dokazywał, szczególnieగ pod Cecorą¹¹⁷. Żołnierza takieగ eksperiencగi¹¹⁸ w woగskowych rzeczach nie masz może w całeగ Rzeczypospoliteగ. Tego się głośno nie mówi, ale to hetmańska głowa: człek wielkieగ ręki i wielkiego rozumu; గego całe kozactwo słucha więceగ niż koszowych i atamanów, człek nie pozbawiony dobrych stron, ale hardy, niespokoగny i gdy nienawiść weźmie w nim górę — może być straszny. — Co mu się stało, że z Czehryna umknął? — Koty ze starostką Czaplińskim¹¹⁹ darli, ale to furda! Zwyczaగnie szlachcic szlachcicowi z nieprzyగaźni sad
Najnowsze posty